Wirtualny bazar

Z serwisu EtnoBazar.pl korzysta ok. 80 sklepów, dla których jest to kolejny kanał dystrybucji. Oprócz nich swoje pamiątki z podróży wystawiają też indywidualni użytkownicy. Łącznie na platformie można znaleźć ok. 5 tys. przedmiotów z całego świata.

– Na początku w naszym serwisie pojawiły się zaprzyjaźnione sklepy. Kontaktów do kolejnych szukaliśmy w in-ternecie. Z czasem osoby zajmujące się sprzedażą wytworów rąk ludzkich z różnych stron świata same zaczęły się do nas zgłaszać i pytać o warunki współpracy – wspomina Sebastian Kuffel.

Platforma działa jak typowy bazar -jest miejscem spotkania sprzedających i kupujących. Zarabia tylko na tych, dla których to spotkanie zakończyło się owocnie, pobierając 8 proc. prowizji od każdej sprzedanej rzeczy.

Koszty prowadzenia serwisu sprowadzają się w zasadzie do utrzymania pracowników i infrastruktury informatycznej. Obsługą EtnoBazar.pl zajmuje się pięć osób, które są odpowiedzialne rn.in. za: pozyskiwanie nowych sklepów wystawiających swoje produkty na platformie, promocje serwisu, finanse czy IT. Na liście kosztów znajdują się także wydatki na promocję, która prowadzona jest wyłącznie w internecie z użyciem narzędzi Google oraz serwisów społeczno-ściowych. Właściciele EtnoBazar.pl kładą również spory nacisk na pozycjonowanie

i wysokie miejsce w wynikach wyszukiwania. Jak twierdzą, na razie takie zabiegi doskonale spełniają swoją funkcję, czego dowodem ma być średnio 40 tys. unikalnych użytkowników, którzy co miesiąc odwiedzają serwis.

Pieprz i wanilia

Wśród przedmiotów wystawianych w EtnoBazar.pl znajdują się głównie artefakty sprowadzone z zagranicy, ale można tu kupić także rzeczy inspirowane folklorem różnych narodów oraz współczesne rękodzieło.

Ponieważ wachlarz przedmiotów wystawianych w EtnoBazar.pl jest bardzo szeroki, właściciele skrupulatnie pilnują, aby nie pojawiły się w nim rzeczy, których posiadanie jest w Polsce nielegalne.

– Sami jesteśmy podróżnikami i znamy przepisy celne określające, co można legalnie przywieźć do kraju. Wiemy również, że czasem można coś przewieźć nieświadomie. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości dotyczące pochodzenia danego przedmiotu albo materiału, z którego jest wykonany, to prosimy osobę wystawiającą o wyjaśnienia. Jeszcze nie mieliśmy sytuacji, żeby w naszym serwisie pojawiło się coś nielegalnego – tłumaczy Sebastian Kuffel.

Na razie na platformie można znaleźć przedmioty wyposażenia wnętrz oraz kosmetyki, w przyszłości mają się pojawić również produkty spożywcze. Właściciele liczą na to, że rozbudowę serwisu również uda im się sfinansować ze środków unijnych. Nie ukrywają też, że poszukują inwestora, który wesprze projekt finansowo.

– Obecnie pracujemy nad pozyskaniem dużych sklepów i rozszerzeniem asortymentu produktów dostępnych w EtnoBazarze. Chcemy stworzyć kolejny dział, w którym będzie można kupić produkty spożywcze z całego świata. Chcemy także zadbać o ludzi gromadzących się wokół serwisu i przygotować dla nich część społecznościową, na której mogliby się podzielić swoimi wspomnieniami z podróży – zapowiada prezes zarządu Menager Group.

Magdalena Krocz

Komentarze
  • Wirtualny bazar z pamiątkami cz.1

    Marek Blaska, Sebastian Kuffel i Adam Blaska za każdym razem z egzotycznych wojaży przywoz…
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla nich

Jeden komentarz

  1. […] 1 minutę temu Wirtualny bazar z pamiątkami cz.2 […]

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Buty, które powinny się znaleźć w szafie każdego mężczyzny.

W ostatnich latach w Polsce widać znaczący wzrost liczby mężczyzn, którzy o siebie dbają. …